Tester Google PageRank™

GóryWysokie.com Miki - moje wyprawy na przestrzeni dziejów
Kategorie: Wszystkie | aardchiwum | nasi tu są! | Szprotokoly | zdjęcia
RSS
wtorek, 25 stycznia 2011
SZPROTOKÓŁ Z DN.21.01.2011 W PARADOX CAFE
Obecni: Szprota, Slotna, Adam, Radkowiecki, Bart

Spotkanie przebiegało w atmosferze otwierania się na, skądinąd fascynujące, monologi.

Slotna [opowiadając o Nippym]: -...no i moją mamę polubił od razu, na Adasia też się nie rzuca, bo on w ogóle lubi facetów, ja go musiałam do siebie przyzwyczaić, w ogóle to jest słodki i śliczny, ale normalnie to każdemu od razu rzuca się do oczu i próbuje wydziobać, bo to bardzo agresywna i trudna papuga i lepiej jej pochopnie nie kupować, nawet poprzedni właściciele oddali go nam z wielkim żalem, ale nie mogli z nim wytrzymać, bo się ciągle na nich rzucał, po prostu nie mogli nad nim zapanować. Tak więc pamiętajcie: nie kupujcie nigdy caique!
Radkowiecki i Bart (zgodnym, zdecydowanym chórem): -Nie kupimy! Nigdy!

Radkowiecki: -W moim rodzinnym mieście jest bardzo niewiele rozrywek. Możecie więc sobie wyobrazić, jak szerokim echem odbił się bunt w lokalnym więzieniu. Na szczęście nie było to podczas zmiany mojej matki. Czasem jej tłumaczę "mamo, to są źli ludzie, naprawdę". A ona "synku, oj tam, każdy ma swoją historię". I chodzi do nich.
Bart: -Ale z jakiego powodu mógł wybuchnąć bunt w więzieniu?
Radkowiecki (lekko zbity z tropu, bo już rozkręcał epic story o matce): -Nie mam pojęcia. Jedzenie było za słabe?
[rozpętuje się think tank i burza mózgów]
- Siłka kiepsko wyposażona?
- Zupa za słona.
- Pornosy z internetsów się za wolno ściągały.
- Słabo grzali.
Wtem Bart (ze zrozumieniem wobec ucisku więźniów): -Polsat śnieżył.


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 269